ZAGRAJ

World of Tanks to tytuł, którego chyba nikomu nie trzeba przedstawiać. Walki stalowych potworów z okresu międzywojennego podbiły już niemal cały świat, zaś liczba zarejestrowanych kont rośnie z dnia na dzień. Jeżeli jednak wspomniana rewolucja jakimś cudem Was ominęła – nic straconego! Przedstawiamy Wam naszą autorską serię poradników, jak odnaleźć się w Świecie Czołgów.

Jasno sprecyzowane priorytety

Jeszcze zanim zaczniesz grać, zastanów się, jaki jest podstawowy cel. Zdobyć medal? Zniszczyć najwięcej czołgów? Pokazać drużynie, że wszyscy są żałosnymi amatorami? Rzecz jasna nie. Twoim pierwszym zadaniem jest przeżyć. Na niskich poziomach naprawy czołgów nie są drogie i praktycznie zawsze nas na nie stać, jednak kiedy wsiądziemy do jakiejś poważniejszej maszyny, odkryjemy, że koszt zreperowania zniszczonego czołgu przewyższa to, co zarobiliśmy. Dlatego przede wszystkim chrońcie własne siedem liter (P-A-N-C-E-R-Z). Drugi najważniejszy cel? Wygrać jako drużyna. To się po prostu bardziej opłaca (mówię o zarobkach w doświadczeniu i gotówce). Dlatego graj drużynowo, tutaj egoizm na wiele się nie zda, bo na koniec dnia możesz sobie zostać „bohaterem bitwy”, zabić połowę graczy przeciwnika, a i tak będziesz przegranym. Jeśli chcesz osiągnąć dobry wynik drużynowy, pamiętaj, by kontrolować przebieg bitwy na minimapie i reaguj, jeśli zauważysz, że ktoś potrzebuje twojej pomocy. Nie lekceważ także roli radiostacji, czasem dobre radio jest warte więcej niż potężna armata.

Bitwa zaczyna się jeszcze zanim się zacznie

Na mapę trafiamy zazwyczaj kilkanaście sekund przed rozpoczęciem walki, a jeszcze wcześniej możemy zobaczyć listę uczestników. Wielu lekceważy ten moment, a szkoda. W tym czasie mamy okazję zorientować się, jaki jest balans sił i jakie będzie nasze miejsce w nadchodzącej bitwie.

W grze mamy do dyspozycji czołgi lekkie, średnie i ciężkie, a także niszczyciele czołgów i artylerię samobieżną. Każdy typ pojazdu ma swoje zalety i rolę do odegrania, omówimy je za chwilę w osobnym punkcie. Musimy jednak pamiętać, że nie działamy w próżni. Tym samym wozem będziemy grać zupełnie inaczej, w zależności od naszego miejsca w tabeli. Prosty przykład, stosunkowo łatwy do osiągnięcia/kupienia radziecki czołg ciężki KV-1 może pojawić się na mapie jako najmocniejszy pojazd w drużynie i stać się liderem „grupy szturmowej”, a może także wylądować w bitwie z pojazdami siódmego tieru, gdzie będzie odgrywał rolę wsparcia mocniejszych maszyn.

Zajrzyj swojej maszynie „pod maskę”

O każdym czołgu w tej grze można by napisać osobną książkę. Każdy z nich ma inne uzbrojenie, opancerzenie itd. Warto po kupnie nowego pojazdu dokładnie przejrzeć jego statystyki i wyłapać mocne i słabe strony. Nie damy rady opisać tu wszystkich maszyn, ale póki i tak jesteśmy początkujący, skupmy się najpierw na samych typach pojazdów i ich rolach w bitwie. Bez zrozumienia tego ostatniego nie możemy marzyć o dobrych wynikach.

Na ten moment gracze czekali bardzo długo. Do sieciowej gry World of Tanks wjeżdżają nasze czołgi. O.S.T.R. i zespół Żywiołak nagrali z tej okazji piosenkę Polska siła.

Niszczyciele czołgów

W grze znajdziemy niszczyciele czołgów z wysoką i niską sylwetką, ważące 10 i 60 ton. Mimo to wszystkie one posiadają jednakowy zestaw zalet i wad, które predestynują je do wypełnienia konkretnego zadania na polu bitwy – obrony. Niszczyciele, zwane często TD, mają mocne działa o dużym zasięgu, maskują się znacznie lepiej niż czołgi i często mają także lepszy zasięg widzenia. Tyle, jeśli chodzi o zalety. W liczbie wad trzeba wymienić słaby pancerz boczny i tylny, niewielką ilość punktów życia i brak wieży (są wyjątki od tej reguły). Lufa ma bardzo niewielki kąt ruchu w poziomie, a to oznacza, że na bliskim dystansie nie mamy szans z tradycyjnymi czołgami.

Artyleria

To zdecydowanie najbardziej „inny” pojazd w całej grze. Artyleria ma do dyspozycji widok „z lotu ptaka”, dzięki któremu może strzelać do bardzo oddalonych celów. Oczywiście najpierw ktoś w zasięgu naszego radia musi te cele odkryć. Podstawowe przeznaczenie artylerii? Niszczyć wrogich odpowiedników i najcięższe pojazdy. Pamiętaj o zasadzie z początku tekstu, nie liczy się liczba zniszczonych czołgów, liczy się zwycięstwo. Dlatego staraj się wspierać drużynę. Pomagaj swoim ostrzałem tym, którzy naprawdę tego potrzebują i atakuj pojazdy, z którymi inni nie mają szans (czyli te najcięższe). Jeśli będziesz dobrze wywiązywać się z tych obowiązków, to może nikt nie przedrze się na tyły i nie przestrzeli ci siedmiu liter.

Chłopie, nie spiesz się

To nie są zawody w łapaniu pcheł na psie, ani „StarCraft II”, pośpiech zostaw swoim wrogom, a ty przemyśl każdy ruch i bądź cierpliwy. Dotyczy to zwłaszcza bezpośredniego starcia z wrogiem. Kiedy strzelamy, naszej załodze zajmuje pewną ilość czasu osiągnięcie maksymalnej precyzji. Wokół naszego celownika możecie zauważyć charakterystyczny okrąg, który się zmniejsza, kiedy nie machamy lufą i się nie przemieszczamy, pocisk trafi gdzieś w jego obrębie. Warto być cierpliwym, bo czekanie na przeładowanie armaty po nieudanym strzale to luksus, na który nie zawsze możemy sobie pozwolić. Odpowiednia celność pozwoli nam uzyskać pewność trafienia, a także wycelować w konkretny punkt czołgu, ale o tym za chwilę.

ZAGRAJ